Internetowe |Sok Noni |Remtech Biofiltr
drogo.wydarzeniadlanas.info

„Po wrzawie, tętencie, huku strzałów — zrobiło się nagle przeraźliwie cicho. Tę ciszę pierwszy przerwał Derek Carty. J 270
— Ej, tam ńa dole! — wołał z wyżyn dachu. — Jest kto ranny
— Jest — odezwał się słaby głos.
— Zaraz schodzę.
Przerzucił nogi nad balustradką i skoczył.
— Jak tam, Karolu
— Zabili konia, ale mnie tylko kilka razy zagwizdało koło uszu.
— No, to wygraliśmy.
Podszedł do drzwiczek i szarpnął za klamkę.
— Który tam dostał
Po chwili wygramolił się chudy pasażer.
— Mówiłem, żeby wracać — zajęczał. Karol zbliżył się.
— Dobrze, dobrze, gdzież ta rana
— O tu, boli piekielnie i nie mogę ruszać ręką. Cała zdrętwiała.
— Jak zdrętwiała, to nie boli. Karolu, pomóż.
Chudy pasażer istotnie odniósł ranę. Świadczyła o tym wielka czerwona plama na rękawie powyżej łokcia. Zdjęli kurtkę, odwinęli rękaw koszuli. Rana mocno krwawiła.
— Trzeba przemyć wodą — zauważył Karol.
— Wodą — zdziwił się Carty. — Nic się na tym nie znasz, zresztą nie mamy wody. Ej! — krzyknął w głąb pojazdu — kto ma kawałek czystego płótna
Okazało się, że nikt nie ma, i pewnie doszłoby do podarcia koszuli pacjenta na bandaż, gdyby do sprawy nie wmieszała się kobieta.
— Poczekajcie, poczekajcie — zawoja z góry. — Już schodzę. Kto mi pomoże“(11)


Szablony allegro |praca Kalisz |Toto Mix